wtorek, 15 maja 2012

# 43. Harry . część 4 .

 Hej ; * Dzisiaj part 4, część ostatnia wieloczęściowego imaginu z Harry'm ;D 
Buziaki dla 19 . ! ; *
 + Obok nowa sonda . Mam nadzieję, że zagłosujecie ;D --->
Podkład do czytania: <klik> (wiem, że tekst bardziej pasowałby do części wcześniejszych, ale według mnie takty i nastrój pasują do zakończenia ; ) )
Mam nadzieję, że się spodoba...
______________________________________________________________

-          Harry... Wejdź do domu – mówi do niego Anne.
        Chłopak nie może ode mnie oderwać udręczonego wzroku. Po chwili spuszczam spojrzenie, dając mu do zrozumienia, że to mnie boli, mijam go obojętnie, jednak kiedy zauważam grymas bólu na jego twarzy, moje oczy znów stają się szkliste. Tak bardzo chcę go przytulić, skraść chwilę, zapomnieć o tym, co było...
        Wchodzę niepewnie do domu. Od progu się rozglądam. Wystrój jest prosty, ale dzięki niemu przedpokój sprawia wrażenie przytulnego.
        Gemma patrzy na mnie wzrokiem pełnym zrozumienia. Wspina się po schodach dając mi do zrozumienia, bym poszła za nią. Oglądam się szybko i widzę, jak Harry wymienia ze swoją matką spojrzenie pełne ulgi i nadziei.
        Podążam za dziewczyną korytarzem. Na ścianach wisi mnóstwo fotografii przedstawiających zarówno ją jak i jej brata w różnych momentach życia: od narodzin, po dorosłość.
        Słyszę za sobą kroki, jednak nie odwracam się z dwóch powodów. Pierwsza z przyczyn to ta, że wiem, iż to Harry. Po drugie nie mogę oderwać wzroku od zdjęcia przedstawiającego... Harry’ego, który mnie obejmuje. Wydarzenie, które odzwierciedla fotografia miało miejsce dwa miesiące temu.
        Byliśmy na plaży. Ja, ubrana w zwiewną beżową sukienkę siedzę na pniu ściętego drzewa i opieram ucałowane słońcem nogi na zawiłych korzeniach drzewa, natomiast Harry w samych spodenkach koloru khaki obejmuje mnie ramionami. Za nami zachodzące słońce barwi niebo na pastelowe kolory czerwieni, różu i odcieni pomarańczowego, a morze gdzieniegdzie naznaczają pieniące się fale.
-          Pamiętasz? Byliśmy tacy szczęśliwi. Ale ja to zepsułem...
       Nie słyszę, kiedy Harry zbliża się do mnie. Czuję jego ciepły oddech na szyi. Staje za mną i wpatruje się jak oczarowany w fotografię.
Odwracam wzrok od zdjęcia i skupiam go na twarzy chłopaka.
-          Tak. To wszystko zmieniło.
       Ruszam dalej w głąb korytarza. Nie zatrzymuję się już, mimo że mijam kolejne fotografie przedstawiające moją osobę i postać Harry’ego. Byliśmy szczęśliwi, mieliśmy tyle planów...
Gemma otwiera drzwi, do której przybito złotą plakietkę z imieniem jej brata. Przystaję w progu, niepewna, czy dam radę tam wejść. Zmuszam się jednak do wykonania następnego kroku i znajduję się w pokoju Hazzy.
       Mimo że panuje tu bałagan, jakby nikt od paru dni nie przejmował się, że odkłada rzeczy nie na swoje miejsca, panuje tutaj atmosfera, którą zawsze stwarza, gdziekolwiek by się znalazł, Harry. Poznaję jego ubrania, pamiątki, rzeczy osobiste... Wszystko to, co zostawiłam, kiedy odeszłam z naszego wspólnego domu. Na podłodze leży nadal nie do końca rozpakowana walizka; wystające z niej rzeczy są pogniecione, niechlujnie włożone do ekwipunku.
       Wszystko, na co patrzę wywołuje kolejną porcję łez. Straciłam to, ten bałagan, chaos, który robił Harry. Straciłam już na zawsze.
Dłużej nie wytrzymam. Biorę drżący wdech, odwracam się do Harry’ego, który właśnie wchodzi do pokoju i posyłam stojącej za nim Gemmie spojrzenie, które ma jej powiedzieć, że proszę ją, żeby wyszła i dała nam w spokoju porozmawiać. W cztery oczy.
       Rozumie, co chcę jej przekazać i opuszcza pomieszczenie, a ja zamykam za nią drzwi i opieram się o nie plecami. Wpatruję się przy tym cały czas w Stylesa. Czuję, że nadchodzi nieunikniony koniec.
-          Wiem, że nie chcesz tego słuchać – zaczyna Harry, wbijając spojrzenie w ciemne panele, jakby było w nich coś ciekawego. – Wiem, że zrobiłem źle. Postąpiłem najgorzej, jak tylko mogłem postąpić. Przez moją głupią chęć poznania czegoś nowego, zaznania przygody, straciłem ciebie. Nie wiem, co wtedy myślałem. Mam już te osiemnaście lat, jednak zachowałem się jak dzieciak. – Przenosi na mnie udręczony wzrok.
Nie mogę wykrztusić słowa. Nie tak wyobrażałam sobie tą rozmowę. Zupełnie inaczej.
-          Harry...
-          Proszę, daj mi skończyć – przerywa mi. – Kiedy odeszłaś, kiedy zamknęłaś za sobą drzwi, wtedy poczułem, jakby... Nie wiem. Jakbyś wyrwała mi serce i zabrała ze sobą? Jak to brzmi? Zbyt melodramatycznie? – Nie wiem, czy próbuje mnie rozśmieszyć, czy też uważa to za prawdę. Kontynuuje: - Ale tak się poczułem. Wtedy zdałem sobie sprawę, że mógłbym znaleźć się z tobą gdziekolwiek, w jakimkolwiek miejscu na Ziemi, nieważne, czy biedny, czy bogaty, ładny, czy nieciekawy, stary, czy młody... Ważne, że byłbym z tobą. Tylko to się dla mnie liczyło, choć nie zdawałem sobie z tego tak do końca sprawy. Byłem zaślepiony sławą, dostatkiem, emocjami, jakie budzę... Wiem, brzmi to samolubnie. Byłem samolubny i tego nie ukrywam, bo nie ma sensu... Ale cię straciłem. Straciłem dziewczynę, która była, jest i będzie do końca mojego życia, mimo że pewnie mi nie wybaczy i nie będziemy już razem, sensem mojego życia, celem, do którego dążyłem i dążyć będę każdego dnia...
       Milknie, a w jego oczach widzę łzy. Sama płaczę już na całego. Nie mogę się powstrzymać. Podchodzę niepewnym krokiem do Stylesa, chwytam jego dłoń, którą opiera na kolanie i splatam jego palce ze swoimi. Chłopak podnosi wzrok.
        Kiedy jego zielone oczy krzyżują się z moimi, coś we mnie pęka. Cała złość, krzywda, którą mi wyrządził, żałość... Znikają bez śladu. Obejmuję go mocno i wtulam swoją twarz w jego koszulę. Harry chyba nie wierzy, że to zrobiłam, bo nie porusza się. Pragnę udowodnić mu swoje uczucie, które nie osłabło mimo zdrady... Zdrady? Jakiej zdrady? Zapominam o przeszłości. Dla mnie istnieje tylko teraz i tu, ta chwila i przyszłość, którą mam nadzieję spędzę razem z loczkiem.
       Ściskam go jeszcze mocniej. Chwilę potem jego ramiona zaciskają się wokół mnie z siłą imadła. Chłopak sprawia wrażenie, jakby nigdy nie miał zamiaru mnie z nich wypuścić.
Jego koszulka tłumi moje słowa, jednak i tak są one wyraźne.
-          Harry, Harry, Harry.... Błagam, nigdy więcej. Kocham cię. KOCHAM!
-          Przysięgam. Nigdy, NIGDY więcej tak bardzo cię nie skrzywdzę, nie skrzywdzę nas...
       Znowu płaczę. Podnoszę głowę i wpijam się w wargi chłopaka z taką natarczywością i tęsknotą, że zapiera mi dech. Nigdy go nie opuszczę. Nigdy. Na zawsze już będziemy razem.

~by Klara

31 komentarzy:

  1. Ja cię po prostu KOCHAM ! Chcę więcej ! Możesz napisać taki o Zayn'e ? Proszę (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jestem w trakcie pisania kilkuczęściowego Zayna ;D Jak go skończę to dam znać ; *

      Usuń
  2. ja bym wolała więcej o harrym :DD
    ten imagi to po prostu jedno wielkie ......................
    ................................................ wow !

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcale nie zepsułaś ! Jesteś cudowna ;*
    "Podchodzę niepewnym krokiem do Stylesa, chwytam jego dłoń, którą opiera na kolanie i splatam jego palce ze swoimi. Chłopak podnosi wzrok.
    Kiedy jego zielone oczy krzyżują się z moimi, coś we mnie pęka. Cała złość, krzywda, którą mi wyrządził, żałość... Znikają bez śladu. Obejmuję go mocno i wtulam swoją twarz w jego koszulę."
    - popłakałam się...
    Błagam Cię, zrób taki długi o Liamie.
    Już nie mogę się doczekać następnych długich imaginów.
    Kina ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Bosh, nie wiem co napisać. Imagin piękny, doprowadziłaś mnie do łez. <3
    Nie, nie zepsułaś końcówki, reszty się możemy domyśleć.. Jak dla mnie ten imagin jest chyba twoim najlepszym:D
    Natusss24

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekałam co dziennie wchodziłam i doczekałam się zakończenia, którego nie zepsułaś to był najlepszy imagin na świecie. Powinnaś dostać literacką nagrodę Nobla albo Oskara chociaż chyba za opowiadania Oskara się chyba nie dostaje, ale no cóż będziesz pierwsza. Kocham cię kobieto odwiedzam twój blog codziennie. Jest (przepraszam za wyrażenie, babcia mnie zabiję ale muszę użyć tego określenia :)) zajebisty. Pisz więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcale nie popsułaś. Jesteś świetna. Ja poproszę więcej takich imaginów. Dodaj coś z Niallem. Proszę.;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się ;) Jednak ja wolę Hazzę i Zayna. Cholera ! Popłakałam się!

      Usuń
  7. Kocham twoje imaginy...............ten imaginy jest piekny.....nie o jakies inne slowo ale kocham cie za to jak piszesz i jak wzbudzasz we mnie emocje

    OdpowiedzUsuń
  8. awwwww *.* kocham !

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie dodaj z Zaynem :) a co to tego opowiadania to aż brak słów :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham!!!!
    Kasiutka

    OdpowiedzUsuń
  11. Boże na końcu aż się popłakałam.ŚWIETNIE
    Chce wiecej takich imaginów z Harry'ym

    OdpowiedzUsuń
  12. Proszę o więcej imaginów !!!! Są świetne ! Bardzo lubie czytać twoje ! (bo pisze też własne choć nie są az tak dobre ) PROSZE O LOUISA I HARREGO a wogle to może najlepiej o LARRYM ! to mogłoby być ciekawe :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Od drugiej części płakałam o.o

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytając go popłakałam się <3
    Jest świetny i wcale go nie zepsułaś : *

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja płaczę... Jeszcze są dobre zakończenia... <3
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  16. Dlaczego ja płaczę na każdym imaginie jakim przeczytam ! *.* < 3333333333333

    OdpowiedzUsuń
  17. o mój BOSH !!!! to było genialne !!!!!!!! kocham Twoje imaginy, ale teraz przeszłaś samą siebie :) no po prostu nie wiem co powiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
  18. No ja się popłakałam .. :] Cudowne imaginy kocham je ! <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Jesteś jedyną osobą piszącą imaginy która potrafi doprowadzić mnie do płaczu a uwierz że to bardzo trudne GRATULACJE !! naprawde niesamowity !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. jak [t.i.] powiedziała , że nie ma zdrady , ja: Hakuna Matata
    imagin świetny

    OdpowiedzUsuń
  21. Zepsulas? chyba Cie cos! GENIALNE -ZZ

    OdpowiedzUsuń
  22. hej znalazłam dziś twojego bloga i te części o harrym po prostu świetne i nie ukrywam po prostu popłakałam się.Naprawdę super<3

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. ZAJEBISTY xx Kocham cie pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurwa płacze !! Kobieto doprowadzasz mniedo lez ;) wczoraj na tt jakas laska podala mi linkado twojego bloha i gzisiaj czytam i powiem ci zecie kocham ;) czytam falej ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. Kobieto ja ryczeeeeee ;o ja byłam tyle razy poniżona za to, że. slucham 1D, nie jem mięsa dziękuje ci kurwa,ze wiem co to prawdzise uczucia. to nie jest plytkie, to jest prawdziwe <3 kocham cie babee <3 ;**

    OdpowiedzUsuń