sobota, 28 kwietnia 2012

# 28. Niall .

Weszłam dziś na bloga i... Zamarłam. Nie ma lepszego określenia. 6353 wyświetleń :o Jesteście WIELKIE! Dzięki, dzięki, dzięki, dzięki ! Dziwne, że jeszcze Was nie zanudziłam... ;D A teraz pora na Nialla, którego obiecałam ;p. Jutro powinien pojawić się Zayn, a na poniedziałek przewidziałam Lou, którego jeszcze muszę dokończyć ;D Zapraszam ! :3
__________________________________________________


   Wybrałam się z przyjaciółką na basen. Szłam tam niechętnie, gdyż mimo że parę razy już uczęszczałam na zajęcia nauki pływania, nigdy tak naprawdę nie opanowałam tej umiejętności. Drugim powodem mojej oporności była... No cóż, nieśmiałość. Wstydziłam się chodzić we wakacje po plaży w krótkich spodenkach i topie, a co dopiero paradować po wybrzeżu pełnym ludzi w samym bikini?!
Ostatecznie jednak zgodziłam się pójść, gdyż miałam w planach udać się do jazucii i sauny, gdzie i moja przyjaciółka chciała wejść.
Zadowolona z chwili błogiego relaksu, szłam ostrożnie po śliskich płytkach w stronę małego zbiornika wodnego, podczas gdy moja towarzyszka wskoczyła do basenu i przepłynęła już jedną długość, by zaraz nawrócić się i płynąć w drugą stronę.
Weszłam do ciepłej bulgoczącej wody i rozkoszowałam się masażem, który zapewniały mi bąbelki. Parenaście minut później wyszłam z kąpieli i udałam się do sauny, gdzie, przy wejściu, czekała już na mnie [I.T.P.].
Szłam wolno przy brzegu basenu, kiedy nagle ktoś mnie ochlapał. Nie wiedziałam, czy zrobił to celowo, czy też nie, w każdym razie odwróciłam się i spojrzałam w stronę chłopaka z brązowymi loczkami na głowie, który mnie opryskał i udawał, że nie wie, o co chodzi. Niestety, wykonując ten manewr, straciłam równowagę i poślizgnęłam się na mokrych kafelkach. Z piskiem runęłam do wody. Była lodowata, ale mierzyła niecałe dwa metry, więc przypomniawszy sobie lekcje nauki pływania, odepchnęłam się od dna i wynurzyłam się na powierzchnię, rozpaczliwie próbując złapać się brzegu basenu.
Niespodziewanie ktoś chwycił mnie za rękę i doholował do skraju zbiornika, po czym pomógł mi usiąść na podwyższeniu. Cały czas kaszlałam, jednak otwarłam załzawione oczy i spojrzałam na mojego wybawiciela. Miał blond włosy, niebieskie oczy, mały kształtny nos i wydatne karmazynowe wargi. Przypatrywał mi się z troską.
-          Jesteś cała? – zapytał. Miał ciepły, lekko zachrypnięty głos.
-          Tak, raczej tak  - odrzekłam cicho i odchrząknęłam.
-          Przepraszam za niego. – Chłopak wskazał na bruneta. – Nie ma pojęcia, jak zarywać do dziewczyn. –Blondyn spuścił głowę i nią pokręcił w geście bezradności. – Na pewno wszystko okej?
Zaśmiałam się cicho.
-          Hej, żyję. Przekaż koledze, żeby raczej postawił na rozmowę, nie na... komunikację niewerbalną.
Blondyn uśmiechnął się radośnie.
-          Ha! Powiem mu to! Lubię patrzeć, jak rzednie mu mina – powiedział , zacierając ręce i patrząc złośliwie w stronę chłopaka, który teraz pryskał wodą w innego bruneta.
-          To życzę powodzenia. – Wstałam i wykręciłam włosy, z których kapała mi chlorowana woda.
-          Co... To nie pójdziesz ze mną? – Chłopak posmutniał.
-          Czeka na mnie przyjaciółka – odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do niego. – Jeszcze się zobaczymy.
-          Nie znam twojego imienia, ty mojego też nie... – zaczął blondyn, jednak mu przerwałam.
-          Wystarczy, że będę pytać o Supermena – mrugnęłam do niego. – Do zobaczenia, Niall.
Zostawiłam chłopaka z wyrazem zdziwienia na twarzy i poszłam szukać przyjaciółki, która najwyraźniej, zdążyła już wejść do sauny.
Opowiedziałam jej, co mnie zatrzymało, jednak nie chciała wierzyć. Wzruszyłam więc tylko ramionami i nic już więcej nie powiedziałam, bo wiedziałam, że wszelkie sposoby na przekonanie jej i tak by zawiodły.
Dwadzieścia minut później opuściłyśmy pomieszczenie pełne pary i udałyśmy się do szatni. Po wytarciu się i ubraniu, wyszłam z kabiny by wysuszyć włosy. Odłożyłam torbę na ławkę i włączyłam suszarkę. Rozczesując włosy rozglądałam się po pomieszczeniu. Dostrzegłam kilkuletnią dziewczynkę prawdopodobnie z mamą, starszego mężczyznę i trzech chłopaków wygłupiających się i rzucających w siebie mokrymi ręcznikami. Dwóch z nich było brunetami, trzeci, jasnowłosy, odwrócił się i spojrzał prosto w moim kierunku. Uśmiechnął się i podszedł do mnie wolnym krokiem, wycierając włosy w czerwony ręcznik, który złapał w locie od jednego towarzysza, który w niego rzucił.
-          Witaj, Supermenie – powiedziałam z uśmiechem.
-          Supermeeeeen! – wydarł się brunet przed lustrem na drugim końcu korytarza. Wielki Boże, czyżby Louis Tomlinson?
-          Przymknij się, idioto – skarcił go loczek. Dziwne, że nie poznałam go wcześniej. Harry Styles podszedł do mnie i ze zbolała miną rzekł:
-          Naprawdę mi przykro z powodu tego, no wiesz... – wskazał ręką w kierunku basenu.
-          Nie ma sprawy – zapewniłam go.
-          Jest sprawa – odpowiedział speszony, zerkając na Horana. – Niall już mi nieźle suszył głowę...
-          Bo ci się należało – wtrącił blondyn.
-          Nie, na serio, dajcie spokój. Żyję, mam się dobrze, więc nie należy roztrząsać sprawy. Gdyby nie...
-          Supermeeeeen! – krzyknął ponownie Lou, na co się zaśmiałam.
-          Tak, gdyby nie Niall, nie wiem, czy dałabym sobie radę – kontynuowałam, obdarzając przy tym blondyna czarującym uśmiechem.
-          Może w ramach rekompensaty dasz się zaprosić na...
-          O. Mój. Boże.
Odwróciłam się i dostrzegłam [I.T.P.] stojącą z szeroko otwartymi oczami. Jej usta tworzyły idealne komiczne „o”.
-          ...kawę? – dokończył z wahaniem Horan, patrząc na moją przyjaciółkę.
-          To [I.T.P.] – przedstawiłam ją, gdyż sama chyba nie byłaby w stanie wydobyć z siebie głosu.
Chłopcy wymienili swoje imiona.
-          O. Mój. Boże. – powtórzyła moja przyjaciółka.
-          Wybaczcie jej, zaraz zmieni płytę – powiedziałam, patrząc z naganą na dziewczynę, która zaczęła teraz bezgłośnie otwierać usta.
-          My już może pójdziemy – rzekł Louis i popatrzył na moją towarzyszkę z uśmiechem. – Zanim twoja koleżanka zemdleje...
Zaśmiałam się.
-          No to pa. Miło was było spotkać.
Odwróciłam się do przyjaciółki i szepnęłam do niej z sarkazmem:
-          Oddychaj!
-          Yyy... A jak... To znaczy... Nie wiem jak... – usłyszałam za sobą głos.
Okręciłam się i zauważyłam Nialla, a za nim oddalających się Lou i Hazzę. Blondyn zrobił speszoną minę, najwyraźniej nie wiedząc, jak ma obrać myśli w słowa.
-          [T.I.]. Przepraszam, zapomniałam się przedstawić – rzekłam sfrustrowana.
-          Nie szkodzi – zapewnił z uśmiechem chłopak i dodał: - to co z tą kawą?
-          Jasne, czemu nie.? – Uśmiechnęłam się, a chłopak wręczył mi kartkę z numerem telefonu. – Kiedy? I gdzie?
-          Jutro o 16:00 w kawiarni przy Big Benie?
-          Będę – zapewniłam i cmoknęłam go w policzek, mówiąc: - Dla mojego bohatera wszystko.
Chłopak się zarumienił i odszedł z uśmiechem na  ustach, a mi pozostało ocucić przyjaciółkę, która nijak po owym zdarzeniu, nie mogła się pozbierać. 

______________________________________________________

Hahahahahah ;D Kocham Tumblra xD <3


Proszę, zostawcie coś po sobie ; *
Z góry dziękuję i życzę Wam udanego weekendu.! <3

~by Klara

22 komentarze:

  1. Fajne ;) prosze o Harry'ego ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha ha ta animacja świetna tak samo jak imagin.Właśnie zrób z Harrym.

    OdpowiedzUsuń
  3. SUUUPERMAN !! ;D
    Świetny imagin, zresztą jak wszystkie ;)
    Czekam na Lou ;** Dla Marcheweczki xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lou jutro ;D właśnie go dokańczam, chociaż taki... dziwny wyszedł ;D

      Usuń
  4. zaje***ty ten imagin zrób więcej pozdro dla wszystkich kocham Niall'a

    I ♥ Niall Horan

    OdpowiedzUsuń
  5. Lou rozpierdala system :D Bosh, ale sie uśmiałam. Więcej takich xD
    Natusss24

    OdpowiedzUsuń
  6. naill jako supermen wyobrazilam sobie :-) ale po za tym to super imagin tak jak animacja ;-) masz dziewczyno talent do pisania :-*

    OdpowiedzUsuń
  7. naill jako supermen wyobrazilam sobie :-) ale po za tym to super imagin tak jak animacja ;-) masz dziewczyno talent do pisania :-*

    OdpowiedzUsuń
  8. naill jako supermen wyobrazilam sobie :-) ale po za tym to super imagin tak jak animacja ;-) masz dziewczyno talent do pisania :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. - Supermaaaaaaaaaaaaaaaaaaan! uwielbiam to ^.^
    @1D___Infection_

    OdpowiedzUsuń
  10. Niall = supermen. Ekstra!!!
    <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3
    Kocham to!!! Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też chcem żeby uratował mnie super niall .XDDD

    OdpowiedzUsuń
  12. "Gdyby nie...
    - Supermeeeeen!" <--- popłakałam się ze śmiechu :P
    genialny imagin :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Suuupeermeen był najlepszy : *

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham ten imagin :*

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny kocham wszystkie twoje imaginy

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój ulubiony blog . !

    OdpowiedzUsuń
  17. <3 najlepszy blog na świecie :*********

    OdpowiedzUsuń