środa, 4 kwietnia 2012

# 5. Harry .

      Siedzę wściekła w sypialni i opatruję sobie palec. Nic mi dzisiaj nie wychodzi. Nawet głupiego obiadu nie mogę zrobić, nie uszkadzając przypadkiem siebie albo czegokolwiek w moim otoczeniu.
Kładę się na łóżku i zamykam oczy. Uspokajam się powoli, więc decyduję, że dokończę obiad.
Kiedy zastawiam już stół słyszę dzwonek do drzwi. Nie licząc Pushy, kotki Harry’ego, jestem sama w domu, więc idę otworzyć. Przed wejściem stoi listonosz. Wręcza mi prostokątną paczkę, a ja pokwitowuję, zastanawiając się przy tym, co to może być. Nie zamawiałam ni przez Internet, a na pakunku jest wyraźnie moje imię. Kończę zastawiać stół, gdyż chłopcy powinni być tu lada chwila i siadam w salonie z paczuszką na kolanach. Odrywam taśmę i uchylam wieko pudła. W środku znajduję... niebieską sukienkę bez ramiączek, na której wyszyto trzy słowa: Kocham Cię! ~ Harry. Uśmiecham się.
Chowam właśnie ubranie z powrotem do kartonu, kiedy słyszę odgłos kluczy otwierających zamek w drzwiach. Wstaję z kanapy i opieram się o futrynę drzwi. Do hollu wchodzą Harry, Louis, Zayn, Liam i Niall, ten ostatni oczywiście obładowany zakupami. Styles rzuca torbę w kąt i podchodzi do mnie. Przytula mnie i całuje na powitanie.
-          Jak ci minął dzień? – pyta. Zauważa moją zranioną dłoń. – Co się stało?!
-          Wypadek przy pracy – odpowiadam i dodaję: - Cześć chłopaki!
Patrzę na Niall’a, który taszczy torby do kuchni. Widząc zastawiony stół i ciepły obiad krzyczy:
-          Alleluja! Ziemia obiecana!
Śmieję się. Siadamy do stołu. Po obiedzie Zayn zobowiązuje się posprzątać. Przytulam go po przyjacielsku i mówię:
-          Dzięki.
-          Należy ci się odpoczynek. Szczególnie, że...
Lou wrzeszczy z salonu:
-          Zayn! Cicho tam!
Malik automatycznie milknie i bierze się za sprzątanie.
-          Co wam wszystkim dzisiaj jest?! – krzyczę.
Podczas obiadu Niall prawie że podskakiwał na krześle, Liam cały czas mi się przyglądał, Louis szczerzył się jak idiota, a Harry miał nieobecną minę.
  Wchodzę do salonu z zamiarem porozmawiania z Hazzą, lecz go tam nie zastaję.
-          Gdzie Hary? – pytam Horana.
Ten wzrusza ramionami, gdyż w ustach ma całą garść M&M’s’ów.
-          Grr..!
Idę do sypialni. Siadam na łóżku, biorę książkę i czytam w miejscu, na którym ostatnio skończyłam. Do pokoju wchodzi cicho Pushy. Biorę ją na ręce, kładę koło siebie i cały czas głaszczę. W pewnym momencie moja ręka prześlizguje się po futerku kotki i trafia na zamszowy przedmiot. Zdziwiona, podążam tam wzrokiem i widzę czarne pudełeczko. Odwiązuję je od obroży Pushy (jest przywiązane jedwabną wstążeczką, na której ktoś napisał „Na zawsze, na zawsze, na zawsze...”) i otwieram szkatułkę. Na puchatej poduszeczce leży srebrny pierścionek ozdobiony białymi diamencikami i czerwonymi rubinami. Od wewnętrznej strony wygrawerowano słowa: „[T.I.] <3 Harry”. W oczach stają mi łzy. Wyciągam go i wkładam na serdeczny palec. Prostuję rękę, by zobaczyć efekt.
-          Podoba się? – słyszę za plecami. Harry siada za mną i obejmuje mnie w pasie. Patrzę na niego zapłakanymi oczami.
-          Jakże mógłby mi się nie podobać? – odpowiadam pytaniem. Zarzucam mu ręce na szyję, a Styles mnie całuje.
Po chwili odsuwa się ode mnie i z poważną miną pyta:
-          Czy ty, [T.I.], wyjdziesz za mnie i staniesz się panią Styles?
Łzy płyną mi po twarzy strumieniami. Szeptam:
-          Oczywiście, że tak, mój ty kocie.
Za moimi plecami drzwi otwierają się na oścież i wpadają chłopacy. Cała czwórka nam gratuluje, lecz kiedy przychodzi kolej Louis’a, ten patrzy z udawanym smutkiem to na mnie, to na Harry’ego i mówi:
-          A więc to koniec Larry’ego...
Wszyscy wybuchamy śmiechem, a Hazza jakby na potwierdzenie tych słów czule mnie całuje.


 

~by Klara

15 komentarzy:

  1. Niall rozpierdala system xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj racja ,racja!!!Pozdrawiam wszystkie Directionerki!!!!Siostry wy moje!

      Usuń
  2. Ahh, Lou i Niall jak zwykle mocni w gębie^^
    Fajny imagin:D
    Natusss24

    OdpowiedzUsuń
  3. Niall najlepszy ! Alleluja ! Ziemia obiecana.;D hahah .;D ale ogólnie to świetny imagin .xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Niall i Louis jak zwykle cięta riposta hahhaha XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyno powinnaś ten talent jakoś wykorzystać!

    OdpowiedzUsuń
  6. oo. świetne . *________* pisz takich więcej . <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  7. imagin boski *_*
    Niall, hahah Alleluja ! Ziemia Obiecana . :D haha <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Niall i Louis jak zwykle najlepsi <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie Harry?- pytam Horana.
    Ten wzrusza ramionami, gdyż w ustach ma całą garść M&M's'ów.- Rozpierdoliło mnie to !<3haha
    A więc koniec Larry'ego...- JEBŁAM xD :D

    OdpowiedzUsuń
  10. 69 lików , nie mam serca tego psuć XDD

    OdpowiedzUsuń