piątek, 22 czerwca 2012

# 76 . Liam .

Trochę krótki, z małą ilością opisów. Wiem też, że ta historia jest trochę naiwna, ale obiecuję, że następny ima gin wbije Was w krzesła. Przynajmniej taką mam nadzieję ;D
--------------------------
Liam usiadł na kanapie, podając uprzednio rękę prowadzącemu na przywitanie. Danielle usiadła tuż koło niego, podtrzymując go za rękę. Schowałam się za kurtyną. Za kilkanaście minut miałam tam wyjść. Na myśl o tym, moje serce zaczęło bić mocniej. Liam był moim ulubionym członkiem zespołu. Mimo, iż wiedziałam że jest szczęśliwy ze swoją dziewczyną, nadal skrycie o nim marzyłam. Przestępowałam z nogi na nogę. Minęło już dziesięć minut. Piętnaście. Ponownie wychyliłam głowę zza kurtyny. Liam właśnie odpowiadał na pytanie zadane przez naszego prowadzącego – Drake’a.
- Czy zamierzasz kiedyś ożenić się z Danielle? – spytał z cwaniackim uśmieszkiem. Liam popatrzył na swoja dziewczynę, nadal ściskając mocno jej rękę.
- Pożyjemy, zobaczymy – uśmiechnął się tajemniczo, całując ją delikatnie w usta. Teraz miała nadejść moja kolej.
- Chciałbym wam zaproponować pewien test. – zaczął Drake. – Mianowicie… Chodzi o to, aby Liam rozpoznał po samym pocałunku, która z dziewczyn to Danielle. Wiem, że możesz się nie zgodzić, ale chodzi o to, że wraz z Danielle będą tylko cztery osoby. Chodzi o symboliczny całus w usta. Więc jak? – posłał mu swój zabójczy uśmiech.
Widziałam wahanie na twarzy Liama, kiedy spoglądał na Danielle, jakby pytając ją o pozwolenie. Sam był niezdecydowany. W końcu brunetka wzruszyła ramionami i lekko się uśmiechnęła.
- W porządku – pokiwał głową Liam. Wstał, a Drake zawiązał mu na oczach czarną opaskę. Asystenci postawili już na środku pomieszczenia cztery krzesła, tak aby cała widownia wszystko widziała. Dopiero wtedy nas zawołał. Wyszłam zza kurtyny, czując jak trzęsą mi się nogi. Usiadłam na ostatnim krzesełku. Ręce strasznie mi się trzęsły, więc przytrzymałam je kolanami, aby ukryć ich drżenie. Prowadzący poprowadził Liama do pierwszej kandydatki, a ten po chwili pochylił się nad nią i pocałował ją prosto w usta. Następna była Danielle. Przez cały czas się uśmiechała, jakby była pewna, że jej chłopak na pewno zgadnie. W końcu nadeszła pora na mnie. Liam nachylił się i delikatnie pocałował w usta. Jednak zamiast oderwać się po kilku sekundach, jeszcze mocniej przycisnął swoje wargi do moich, aż zabrakło mi tchu. Nasz pocałunek trwał zdecydowanie zbyt długo. Gdy po kilkunastu sekundach oderwaliśmy się od siebie, była kompletna cisza. Danielle wpatrywała się z niedowierzaniem w swojego chłopaka, nawet prowadzący stracił grunt pod nogami. Wstałam z krzesełka i wybiegłam. Kątem oka widziałaa, jak Liam ściąga opaskę z oczu i widzi puste krzesło przed sobą. Rozgląda się i zauważa Danielle, a wtedy chyba zdaje sobie sprawę, że dziewczyna, którą całował przed chwilą nie była nią.
*
Siedziałam na ławce już kilka godzin. Zdążyło się ściemnić, a jedynym światłem była latarnia znajdująca się kilka ławek dalej oraz delikatna, srebrzysta poświata księżyca. Na ulicy było zupełnie pusto. Tylko co chwila przejeżdżały jakieś auta. Nagle poczułam, że ktoś usiadł na drugim brzegu ławki. Podniosłam wzrok i ujrzałam jego. Siedział wpatrzony w swoje dłonie, z rozwichrzonymi włosami i lekko pomiętą koszulą. Spojrzał na mnie, a wtedy momentalnie spuściłam wzrok.
- Jaki masz problem?
Wzruszyłam ramionami.
- Ty masz chyba gorszy. Z tego co widzę – dodałam pośpiesznie, nie chcąc by mnie w jakikolwiek sposób skojarzył.
Powtórzył mój gest ramionami.
- Zakochałem się.
- To problem? – zdziwiłam się. W sercu poczułam ukłucie bólu.
- Nie znam jej. Nawet nie wiem jak wygląda. Przez nią, zerwała ze mną dziewczyna– zawstydził się. – Wiem, że pewnie sobie myślisz, że zwariowałem, ale…
Zaczął opowiadać pełną historię, która przydarzyła się w studiu telewizyjnym kilka godzin wcześniej. Historię, która dotyczyła mnie, a z tego co zrozumiałam, to ja byłam obiektem tej miłości.
- Najgorsze jest to, że kiedy mnie pocałowała, poczułem coś, ale nie wiem jak wygląda. Jedyne po czym mógłbym ją poznać, to chyba tylko pocałunek.
Spuścił wzrok, a ja bez zastanowienia go pocałowałam. Gdy się od niego oderwałam, spojrzał na mnie oszołomiony, po czym się uśmiechnął.
- To ty.
Pokiwałam głową. Wstał i wyciągnął rękę w moim kierunku.
- Chodź, piękna nieznajoma. Zapraszam cię na spacer, abyśmy się mogli lepiej poznać.
Chwyciłam jego dłoń i ruszyliśmy ulicą.


~by Julia

9 komentarzy:

  1. Oh god, genialniy imagin. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba. :)
    [trzynasty-dzien-milosci.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  2. Biste ^^
    Natusss24

    OdpowiedzUsuń
  3. może i historia naiwna ale i takich imaginów potrzebujemy:) Świetny:**
    Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny ;*
    Kina ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Może i naiwny, ale i tak bardzo fajny :** Kocham wasze imaginy .
    @pani_styles14

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny
    *___________________________________________*

    OdpowiedzUsuń