wtorek, 28 sierpnia 2012

# 130. Zayn . Część 1 .


- Ale mamo – zawodziłam bliska łez – ja go kocham.
- [T.I.], on jest gwiazdą – po raz wtóry powtórzyła moja mama, mając na obronę tylko ten jeden, marny argument.
- I co z tego? Jest normalnym człowiekiem. Słyszysz? NORMALNYM. Jest taki sam jak ja. Kocha mnie. I ja jego.
- Masz 17 lat! – wtrącił wzburzony ojciec, już purpurowy na twarzy z wściekłości. – Nie wiesz, co to znaczy kochać!
- Wiem więcej, niż wam się wydaje! To, że mam tyle lat, ile mam nie oznacza wcale, że wiek przeszkodzi mi w byciu z nim! To tylko liczba!
- Tak?! No to ja wam przeszkodzę! Masz szlaban! Przez miesiąc nie wyściubisz nosa spoza swojego pokoju. Odbieram ci komórkę, odłączam internet.
- Ale tato…!
- Bez dyskusji! Marsz do sypialni. – Widząc moją buntowniczą minę dodał tonem nieznoszącym sprzeciwu: - Już! Chyba, że wolisz posiedzieć w pokoju dwa miesiące…
Zerwałam się na równe nogi i ocierając twarz pobiegłam do swojego pokoju. Przed zatrzaśnięciem drzwi krzyknęłam najbardziej jadowitym tonem, na jaki mnie było stać:
- Nienawidzę was! Nienawidzę!
~*~w tym samym czasie…~*~
Przeczuwałem, że ta rozmowa zbliża się nieubłaganie, więc chciałem stawić jej czoła. Usiadłem na sofie i podrapałem Borisa za uszami, który usadowił się koło mnie, czekając, aż mama skończy zmywać naczynia, a ojciec stwierdzi, że w telewizji nie ma nic godnego uwagi.
- Więc? – głos taty wyrwał mnie z zamyślenia.
- Hmm…? – mruknąłem niezbyt błyskotliwie.
- Co masz nam do powiedzenia?
- Myślałem, że to wy chcecie mi coś uświadomić.
- Dlaczego wyciągnąłeś takie wnioski? – spytała łagodnie mama, wchodząc do salonu i zganiając z sofy Borisa, który obrzucił ją żałosnym spojrzeniem.
- Niekończące się aluzje? Drugie dno w wypowiedziach? Kąśliwe uwagi, kiedy temat rozmów zbaczał z torów i poruszał przedmioty dotyczące mnie lub [T.I.]?
Mama, która zajęła miejsce po psie, drgnęła.
- Ależ skąd, Zayn…
- Tato ma chyba inny pogląd na tą sprawę – rzekłem sucho, wpatrując się z niekrytym żalem i pretensją w ojca, który wytrzymał mój wzrok. – Prawda?
- Być może – powiedział spokojnie.
- Zamieniam się zatem w słuch – poinformowałem go wyzywająco.
- Nie popieramy tego związku – oznajmił tato bez ogródek.
Prychnąłem.
- Myślałem, że chcecie mi powiedzieć coś nowego… Coś jeszcze?
- Nie pyskuj! Ona ma 17 lat! Ty niedługo kończysz 20!
- Miło, że zapamiętałeś – rzekłem z ironią. – Nie potrzebuję waszego błogosławieństwa. Kocham ją, ona kocha mnie. To wystarczy.
- Jesteś pewien, że kocha CIEBIE? A nie Zayna Malika z One Direction?
Puściłem to pytanie mimo uszu. Po pierwsze słyszałem je setny raz, a poza tym nie chciałem wdawać się w niepotrzebne dyskusje, bo wiedziałem, że i tak na nic by się zdały moje wyjaśnienia.
- No widzisz. – Tata opatrznie zrozumiał moje milczenie i skorzystał z okazji kolejnego kazania. – Gdyby nie ona, byłbyś teraz żonaty. Miałbyś rodzinę, może i dziecko byłoby już w drodze. Perrie była taka pokładna, miła, niespotykanie ładna, zawsze skora do pomocy…
- Ach, bo uwierzę! – parsknąłem ze złością. – Perrie to, Perrie tamto! Ciekawe, że z początku też byłeś na nią cięty!
- Nie byłem… - zaczął ze wzburzeniem, ale zerwałem się z kanapy i mu przerwałem.
- Pomiędzy mną a [T.I.] są dwa lata różnicy. I co z tego? Spójrz na siebie i mamę. Ile was dzieli? Pragnę tylko przypomnieć, że ślub, który rzekomo miał się odbyć, był z twojej ingerencji. Ja go nie chciałem. Narzuciłeś mi tą decyzję o rychłym staniu na kobiercu. Gdybym nie poznał wtedy [T.I.]… Popełniłbym największy błąd w swoim życiu. Unieszczęśliwiłbym i Perrie, i siebie. No właśnie, spójrz na nią! – Porwałem gazetę leżącą na stole i rzuciłem mu ją na kolana. – Ułożyła sobie życie beze mnie. I jest szczęśliwa. Słyszysz? Jest  S Z C Z Ę Ś L I W A!
Przerwałem potok słów, dysząc ciężko z frustracji.
- Ale [T.I.]… - zaczął ponownie.
- Dlaczego zasłaniasz się [T.I.]? Spotkałeś ją kiedyś? Poznałeś? Zamieniłeś z nią choćby kilka słów? Nie? Więc nie osądzaj jej bezwiednie! – Ojciec zerknął na mały stosik prasy tuż przy jego lewym ramieniu. – No tak, czytaj sobie dalej gazety, te wstrętne szmatławce, którymi niegdyś się brzydziłeś, a na pewno wszystkiego się o niej dowiesz!
- Zniszczyła ci życie! Zerwałeś zaręczyny z Perrie tylko z jej powodu! – wybuchnął ponownie.
- Nie. Ona URATOWAŁA mi życie. Wolisz, żebym był szczęśliwy z [T.I.] czy nieszczęśliwy z Perrie?
Ojciec milczał. Westchnąłem. Przeniosłem wzrok na mamę. Płakała.
- Mamo…
Uklęknąłem przy niej.
- Mamo, przepraszam. Przepraszam…
Przytuliła się do mnie. Ponad jej ramieniem dostrzegłem niepewną twarz ojca, który wpatrywał się z uwagą w gazetę leżącą na jego kolanach, jakby tam miał wyczytać odpowiedź na moje pytania i wskazówkę, jak postąpić.
- Przemyśl to – powiedziałem spokojnie.
Pocałowałem mamę w czoło i ruszyłem do swojego pokoju. Czekała tam na mnie niemiła niespodzianka. SMS od [T.I.], który sprawił, że mój mały sukces legł w gruzach.
„Zayn, próbowałam. Ojciec mnie uziemił. Miesiąc bez telefonu, internetu, kontaktu z Tobą, Twojej twarzy… Nie wytrzymam tego. Ale będę próbować. Dla Ciebie. Dla nas. Kocham Cię.”
~*~
„Jeden dzień za mną” – pomyślałam.  „Jeszcze dwadzieścia dziewięć…”
Westchnęłam. Położyłam się na łóżku, zwinęłam w ciasny kłębek i rozmyślałam… Nic innego mi nie zostało w ten chłodny, jesienny i strasznie długi wieczór.
- Nie jestem głodna – mruknęłam, kiedy usłyszałam ciche pukanie do drzwi, które nie ustawało.
- Psss!
- Colin? – nie dowierzałam, podchodząc do drzwi.
- Sam nie wiem, dlaczego robię, ale jestem po twojej stronie. No wiesz, miłość nie rządzi się żadnymi prawami – rzekł rezolutnie ośmiolatek.
Roześmiałam się cicho.
- Za dobrze cię znam. Gadaj, co chcesz w zamian.
- Dziesięć funtów na rower.
- Materialista – zganiłam go ze śmiechem. – A informacja?
- Kasa równa się wskazówka.
Pokręciłam głową w geście bezradności. „W kogo on się wdał?”. Wyciągnęłam z szafki portfel i wepchnęłam pieniądze w szparę pomiędzy drzwiami a podłogą.
- Wyjrzyj przez okno – mruknął i już go nie było.
Podniosłam się z klęczek i, odłożywszy portmonetkę na miejsce, podeszłam do przeźroczystej tafli.
Na krawężniku, otulony ciepłą kurtką siedział Zayn! Stróżki deszczu spływały z jego czarnych włosów na twarz, a z niej skapywały na spodnie. Był już cały mokry.
Otwarłam szybko okno i syknęłam:
- Zayn, idioto, co ty tu robisz?!
Chłopak podniósł z nadzieją głowę i spojrzał w moim kierunku.
- [T.I.]…
Malik zerwał się z miejsca, przeskoczył przez niski parkan i znalazł się tuż przy moim oknie.
- Mały się spisał. – Wyszczerzył się.
Nie powstrzymałam uśmiechu.
- Szowiniści – mruknęłam i pomogłam mu przejść przez otwartą wnękę do środka.
- Jesteś cały mokry! – zganiłam go, lecz mimo wszystko porwałam go w ramiona i przylgnęłam do niego tak mocno, jak tylko mogłam. – Tęskniłam.
- Nie widzieliśmy się jeden dzień – wypomniał mi z delikatnym uśmiechem, odgarniając moje wilgotne po przytuleniu z nim włosy za ucho.
- Wiem. Ale to była tortura.
Chłopak pochylił się, a ja stanęłam na palcach, żeby ułatwić mu znalezienie moich ust i zamknięcie ich w długim pocałunku. Bardzo długim i bardzo namiętnym pocałunku.
- Przestań – sapnęłam i się odsunęłam.
Zayn się zdziwił.
- Dlaczego?
- Bo kiedy odejdziesz nie będę mogła bez ciebie wytrzymać.
- A kto powiedział, że odejdę? – Posłał mi szelmowski uśmiech.
- Ty coś knujesz – stwierdziłam, mrużąc oczy.
- Skąd to podejrzenie? – żachnął się. – Ależ ja jestem czysty jak łza.
- Gadaj. – Roześmiał się na mój wyniosły ton głosu.
- Nie będę nic mówił, tylko ci pomogę. – Uśmiechnął się słodko.
- Pomożesz? W czym pomo…? – nie rozumiałam, ale mi przerwał.
- Gdzie trzymasz walizkę?
I nagle mnie oświeciło.
- Nie, Zayn. Nie. Nie mogę. Już teraz jestem uziemiona na miesiąc, nie chcę mieć szlabanu do końca życia.
- Nie będziesz miała – zamruczał Malik, po czym podszedł do mnie i ponownie złożył na mych wargach pocałunek pełen słodyczy, czułości i miłości, by zaraz uklęknąć koło łóżka i wyciągnąć spod niego torbę podróżną.
- Jesteś niemożliwy – stwierdziłam, kręcąc głową.
- Chyba to we mnie kochasz, prawda? – spytał niewinnie z szelmowskim uśmieszkiem wpełzającym mu na boskie usta.
- Nie schlebiaj sobie, kotku – zgasiłam go, po czym przystąpiłam do wyciągania rzeczy z komódki i wkładania do walizki.
Dziesięć minut później siedziałam na torbie i razem z Zaynem manipulowaliśmy przy suwaku, bo ubrania wrzucone w nieładzie wystawały poza opakowanie.
- Czy. Ty. Musisz. Mieć. Tyle. Ciuchów?! – wysapał, rzucając się na łóżko, kiedy już uporaliśmy się z zapięciem.
- Sam je wybrałeś – wyrzuciłam mu, po czym zaczęłam naśladować ton jego głosu i wyliczać na palcach poszczególne przykłady: - Ta bluzka ma ładny krój, w tej podoba mi się kolor, ta podkreśla barwę twoich oczu, ta natomiast twoją figurę, te dżinsy świetnie na tobie leżą, ta bluza świetnie uwydatni MOJĄ fryzurę i cudowną twarz…
- Hej! – obruszył się na żarty. – Nie wspominałem nic o dżinsach!
Zaśmiałam się i pochyliłam nad rozwalonym w poprzek łóżka chłopakiem by dać mu buziaka. Zamruczał, kiedy się odsunęłam.
- Jeszcze… - szepnął i wpił się w moje wargi.
Całował słodko, namiętnie. Jak Zayn. Może i sprawia wrażenie Bad Boy’a, ale w rzeczywistości jest uroczym i wrażliwym chłopakiem, którego nie da się nie kochać.
- To co, wyruszamy na podbój świata? – spytał, kiedy już zaspokoiliśmy swoje pragnienie.
- Mówisz serio? – odpowiedziałam pytaniem, nieprzekonana.
- Nie, przyszedłem do ciebie na żarty, spakowałem twoje ubrania, bo mi się nudzi. – Przewrócił teatralnie oczami. – Oczywiście, że tak.
Przyjrzałam mu się uważniej. Chyba tylko ja potrafiłam wyczuć, kiedy kłamie. Przyglądał mi się z nieskrywanym uwielbieniem i szczerością. Kiedy tak na niego patrzyłam, w głowie pałętała mi się tylko jedna myśl: „Boże, jak ja go kocham…”. Skinęłam głową.
Drugiej części możecie spodziewać się w piątek. :)
Komentujcie, kochani! Piszcie takie dłuuugie opinie, cudownie się je czyta ;3

~by Klara

38 komentarzy:

  1. Świetnie czekam na kolejną część (: <3

    OdpowiedzUsuń
  2. AAA. Booskie. Czekam na drugą część . Podziwiam Cię za to że piszesz aż tak świetne imaginy !!! : D

    OdpowiedzUsuń
  3. Imagin jest świetny, poczułam się jakbym czytała historię Romea i Julii....a może to dlatego że wczoraj oglądałam...sama nie wiem xD. Z niecierpliwością czekam na drugą część. :) Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz co Ci powiem ? Jesteś G E N I A L N A !!! :)Uwielbiam Twoje imaginy , są niesamowite . Mam nadzieje , że druga część bedzie tak samo fantastyczna jak ta :p

    Maja :*

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham twoje imaginy! Czekam na kolejną część <3
    Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szybko kolejna czesc kocham to

    OdpowiedzUsuń
  7. szybko kolejna czesc kocham to

    OdpowiedzUsuń
  8. szybko kolejna czesc kocham to

    OdpowiedzUsuń
  9. szybko kolejna czesc kocham to

    OdpowiedzUsuń
  10. zapowiada sie superrr <3
    czekam z niecierpliwością na następną cześć !

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy następna część?To jest boskie. ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. To takie ... romantyczne xD Ja, Zayn, uciekamy przed rodzicami ... mrr nie mogę doczekać się kolejnej części ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. ile bedzie części?:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Awww *__________* Nie ma to jak ucieczka z domu. :D
    Uwielbiam twoje imaginy! Czyta się ja tak miło i czasami jak wciągnie to na całego! :D Wasza nowa fanka ; *

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja Ci napiszę długą , szczerą opinię na temat tego świetnego imagina. Masz wielki talent, imponują mi twoje opisy, tak przyjemnie się to czyta. Masz wielką wyobraźnie bo wymyślić tyle imaginów, każdy inny,to jest naprawdę niesamowite. Ten blog nie jest zajebisty bo zajebisty może być każdy, ten blog jest niezwykle zajebisty, taki szczególny. Pierwsze co robię na komputerze to wchodzę na ten blog, czasami nawet czytam 3 razy tego samego imagina.Jestem pod OGROMNYM wrażeniem , od pewnego czasu wchodzenie na tego bloga jest jak mycie zębów. Ubóstwiam was,a ten imagn był uroczy. O prawdziwej miłośći, odliczam dni do piątku lecz zapewnie jutro będzię kolejny świetny imagin.
    Wielka fanka tej stronki, kocham was <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestes cudnowna, nawet nie wiem jak tak mozna pisac imaginy? Tez chcialabym miec tyle talentu do pisana co ty:). Zazdroszcze, zazdroszcze i jeszcze raz zazdroszcze. Kocham czytac te imaginy, sa takie takie takie no, moze wiesz o co mi chodzi :)A jak nie to nie wazne po prostu sa cudnowne! Nie wiem jak inaczej to napisac :). Czekam na nastepny imagin ktory za pewne bedzie tak samo zajebisty jak kazdy inny :). xx
    Wasza wierna czytelniczka xoxo

    OdpowiedzUsuń
  17. Wczoraj mi na tt pisałaś, ze męczysz się nad Zayn'em... jeśli to ten imagin, to warto było się męczyć, bo jest GENIALNY, CUDNY, WSPANIAŁY !! Taki... hmmm... myślę, że każda Directionerka może go dopasować do siebie ;D Bardzo mi się podoba: bardzo, bardzo :D jeden z najlepszych ;* Nie mogę się doczekać do piątku ;3
    Kina ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. WOW! Jesteś niesamowita! Kocham Cię! Pisz dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Boski .!
    Już nie mogę się doczekać dalszego ciągu. ; ))
    Wgl Kocham tego Bloga i te wszystkie imaginy. Nie znalazłam jeszcze takiego, który by mi się nie podobał. I mam nadzieje że nie znajdę ; *
    No po prostu KOCHAM KOCHAM KOCHAM <33

    OdpowiedzUsuń
  20. No to mi sie podoba! Obudził się w nim nasz bad boy! Cudny imagin!! A kiedy następna część? Mogłabym Cię prosić o imagin z dedykacją dla Oli o Lou? Może być kilku częściowy ;) Z góry dziękuje. Kocham!!
    -Ola-

    OdpowiedzUsuń
  21. Dlaczeeeeegoooo dopiero w piąąąątek . Proszę napisz szybciej pllllooooooooooooseeee :D
    A tak w ogóle to mam na imie Magda :D ale będę się podpisywać nickiem ChampionGirl :)

    OdpowiedzUsuń
  22. http://one-direction-imaginy1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. to pierwszy imagin który czytam na twoim bloogu i już w połowie wiedziałam ze będę zmuszona przeczytać wszystkie bo są zarąbiste! z niecierpliwością czekam na 2 część awwwwwwwwwwwwwwwwwww *_________* Zayn :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Awwwwwwwwwwwwwww!!! Super!! Nie mogę się doczekac 2 cz. KOCHAM Zayn`a!!<33333333333333

    OdpowiedzUsuń
  25. No to proszę dłuuuuga opinia ( przynajmniej taką mam zamiar napisać ;)).
    Miłość jak w dramacie, no ale w końcu Zayn nie odpuści, tak myślę. Zabiera "mnie" na podbój świata, no cóż obawy wielkie, ale nic nie podważa podjętej przez chłopaka decyzji i dobrze! Bo czym byłoby zaufanie w związku, szczególnie to bezgraniczne?
    Wróżę ci wielką przyszłość spędzoną na podpisywaniu kolejnych bestsellerów ;>
    Pozostaje mi tylko czekać na kolejną część, bo ciekawość co do kontynuacji zżera mnie od środka :D
    Do następnego!
    [http://tell-me-a-lie-lara.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  26. Siemka . No to po pierwsze świetny blog.Hmm widze,że od dawna go prowadzisz. Jesteś świetna. Twoja wyobraźnia musi nieźle pracować. Na pewno inspirację czerpiesz z wszystkiego (też sie staram ale ty jesteś w tym lepsza). Masz niezły talent .Nie zmarnuj go ,wieć PISZ PISZ PISZ ile wlezie.

    A co do tego imagina - jest świetny.No i jak zwykle jestem ciekawa co będzie w następnej części.Ciekawe jak tam podbój swiata hłehłe. Oh ten Zayn . ;*
    ♥ No to czekam na następny, życzę powodzenia. I zapraszam do mnie i chciałabym się dowiedzić co ty sądzisz o moich imaginach.


    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Piszę może jeden z pierwszych komentarzy pod twoimi imaginami , ale tak :
    -Są świetne
    -Realne(nie licząć chłopaków)
    -życiowe i po prostu zajebiste. To wszystko co mogę napisac i wyrazic moją ''długą'' opinie na ten temat ;D. Kocham Cię i nie przestan e ;****

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Tego bloga.Jest całkowicie inny od reszty.Imaginy są bardzo realne i wszystko mogłoby się wydarzyć na prawdę.Nie ma tu typowych imaginów,jak " wyjechałam do Londynu i poznałam 1D " itd.Dlatego tak kocham tego bloga.Twoja wyobraźnia musi być wspaniała.Uwielbiam Cię ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Że co proszę ? Nie skopiowałam tego, zrobiłam to na podstawie jednego teledysku ..
    Znalazłam na YouTube, to postanowiłam to zrobić . Tak naprawdę nie czytałam tego imagina, wiesz ?
    To że ty taki napisałaś, nie znaczy, że skopiowałam .

    -,-

    ~ C . M .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa, skąd wzięły się prawie identyczne dialogi? Może mi to wyjaśnisz, bo nie pamiętam, żeby w teledyskach ktoś użył moich wymyślonych porównań itd.
      Byłabym też wdzięczna za link owego teledysku, wtedy byłabym skora ocenić, czy to, co napisałaś yo rzeczywiście prawda.
      Jeśli tak, publicznie cię przeproszę, jednak dialogi i ogółem fabuła, która się powtarza mnie niepokoi.
      Więc czekam na rzekomy link teledysku i pozdrawiam.

      Usuń
    2. Nie wiem, skąd . Pisałam to w towarzystwie koleżanki, a ona podsuwała mi pomysły na ten temat . Ja mam czyste sumienie, nie wiem jak ona ..
      Co do tego teledysku to, to co chciałam z niego opisać dopiero się zacznie, ale masz :
      http://www.youtube.com/watch?v=cg2LN05PXUo

      Jak już mówiłam ; ja mam czyste sumienie . Pisałam to wraz z koleżanką . Jeśli chcesz mogę ją zapytać o to skąd wzięła na to pomysł, ale mogę cię zapewnić, że jak to pisałyśmy, to nie wchodziła na ŻADNĄ stronę na blogspot`cie .

      ~ C . M .

      Usuń
    3. Szczerze, nie widzę żadnego podobieństwa pomiędzy teledyskiem Jamala- DEFTO, a imaginem, o którym mowa.
      Chciałabym ci wierzyć, bo naprawdę, nie uśmiecha mi się wyjaśnianie takich sytuacji, ale podobieństwo dialogów i fabuły jest zbyt duża.
      A to, że ktoś kopiuje nasze prace lub oskarża NAS o plagiaty nie jest miłe, a mogę poręczyć, że cała nasza trójka dodaje tylko i wyłącznie prace, które same napisałyśmy.
      Naprawdę, nie wiem, czy tylko ja, uważam, że wypowiedzi są bardzo do siebie podobne, jeśli można mówić po dodaniu lub odjęciu kilku słówek, wręcz identyczne.
      Przykro mi to pisać, bo, tworząc tego bloga, myślałam, że i czytelnicy, i inny blogowicze, będą wobec i mnie, i bywalców na tym blogu szczerzy. Najwyraźniej się pomyliłam.

      Usuń
    4. Oczekujesz ode mnie, że będę szczera wobec ciebie itp. A co jeśli jestem szczera ? Co jeśli mówię prawdę ?
      Wiesz, to, że jest to podobne, nie oznacza, że skopiowałam !
      Poza tym co do tego teledysku to miałam zamiar wprowadzić to w tą historię dopiero w drugiej części, ale najwidoczniej KTOŚ tu nie czyta wszystkiego co napisałam, bo wspomniałam o tym ..

      -,-

      ~ C . M .

      Usuń
  30. Na prawdę świetny imagin. :)Masz talent. :) Już nie mogę się doczekać kolejnej części.
    Zapraszam :
    http://my-imagines-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam taka prosbe w pewnym imaginie o Harrym ktormy traci pamiec i prawie bierze slub z nie wlasciwa dziewczyna napisalyscie ze 3 czesci nie bedzie od razu bo chcialybysie abysmy same wymyslily sobie koncowke na jakis czas! Chcialam was poprosic zebyscie napisaly 3 czesc z racji ze juz czekamy naprawde bardzo dlugo a imagin jest swietny! Czytam go juz z 100-tny raz i wymyslam rozne zakonczenia ale chcialabym uslyszec wasza wersje gdzy na 100% bedzie mi sie bardziej podobac! Zzera mnie wielka ciekawosc PROSZE napiszcie go <3

    OdpowiedzUsuń