wtorek, 26 lutego 2013

# 216. Niall.


To nie jest typowy imagin, który przedstawia określoną historię. To bardziej moje przemyślenia, a w tym przypadku Niall'a, który wciela się w rolę terapeuty.   



Czasem przychodzi taka chwila, gdy czujesz, że masz dość. Otaczający Cię świat jest czymś strasznym, na każdym kroku napawa Cię lękiem. Nie widzisz przyjemności, jaka płynie z życia. Nie umiesz wstać i ogłosić wszystkim:

-Tak, jestem zadowolona z tego, że żyję tu i teraz.

 Bo tak nie jest.

Cisza. To coś, co ciągle Cię otacza. Idzie obok niczym zły sen. Nie opuszcza ani na krok. Unikasz jej, chcesz zagłuszyć. Ale z czasem przyzwyczajasz się, coraz bardziej zatracasz się w wyimaginowanym spokoju. Zamykasz się w czterech ścianach swojego umysłu, nie wpuszczasz nikogo. Bo doskonale zdajesz sobie sprawę, że tak lepiej, bezpieczniej. Przynajmniej przez chwilę. Powoli, wręcz niezauważalnie, odseparowujesz się od rodziny, bliskich, przyjaciół, stopniowo chowając się w swoim świecie.

A jaki on jest? Hm, dobre pytanie. Nie ma w nim bólu, ani łez. Przemocy. Odrzucenia. Jesteś tylko Ty i Twoje myśli. Wydaje się być idealny, czyż nie? Muszę Cię rozczarować, gdyż tak nie jest. Zamykając się i milcząc, bardzo wiele tracisz. Ludzie, którzy Cię kochali, odeszli. Można by rzec, że miłość przeszła Ci koło nosa. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to Twoja reakcja obronna na nieprzyjemności, jakich doświadczyłaś. Jest ból, który po prostu nie odchodzi, lecz jeśli chcesz zwyciężyć, musisz walczyć.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że śmiertelnicy potrafią uwierzyć dosłownie we wszystko- prócz prawdy. Niestety, ale muszę się z tym zgodzić.

Cholera, życie jest darem i doceń to, zanim stracisz. A przepraszam, zapomniałem, że tego właśnie chcesz. Skarbie… Tak, płacz. Łzy przynoszą ulgę.

W wielu momentach życia jedyne czego pragniesz to odjeść, zrezygnować, odpuścić… Ale przecież sens wszystkiego tkwi właśnie w tym, by odnaleźć coś lub kogoś, kto nie pozwoli Ci się poddać. Wiem, upadasz- jak każdy. Potem podnosisz się. I tak w kółko. Bez sensu? Owszem, ale takie jest życie.

I znów milczysz. Patrzysz się na mnie, nie wypowiadając ani jednego słowa. Nie umiem nic odczytać z Twoich tęczówek, prócz rozdzierającego Cię w środku cierpienia. Chcę Cię przytulić, powiedzieć, że wszystko będzie dobrze… Tylko, że to stek bzdur, których wystarczająco się już nasłuchałaś.

Przepraszasz mnie? A za co znowu? Nie, proszę, przestań. Nie przepraszaj za uczucia, ani za to kim jesteś. To tak jakbyś usprawiedliwiała się, czemu jesteś prawdziwa.

Po Twojej minie wnioskuję, że spotkałaś w życiu człowieka, który sporo namieszał, zwłaszcza w Twojej głowie i sercu, a potem odszedł. Nie zaprzeczaj. Nienawidzisz go za to, że zmienił Twoje życie w piekło. Nie możesz na niego patrzeć, bo niegdyś tak bardzo Ci na nim zależało. Gdybyś tylko mogła, z premedytacją wbiłabyś mu nóż w pierś, napawając się jego udręką. Tylko że jest on kimś, kto mimo krzywd jakie Ci wyrządził, na zawsze pozostanie w Twojej pamięci.

Nigdy nie żałuj tego, co zrobiłaś. Nie żałuj chwil, w których byłaś wesoła. Nie wstydź się tego, że pragnęłaś miłości. Nie bądź na siebie zła za czyny, które choć na chwilę pozwoliły Ci zapomnieć o rzeczywistości.

Pozory mylą. Ludzie zawodzą. Uczucia przemijają. Przyjaciele zdradzają. Mijają kolejne minuty, które wypełnia tylko cisza i pustka.

Samotność.

A czas… Tak, masz rację- czas nie ulecza ran. Tylko wydłuża cierpienie. Działa na Twoją niekorzyść. Ciągnie się w nieskończoność, a każda minuta bez kogoś, kogo naprawdę potrzebujesz, jest jak pistolet wycelowany prosto w serce.

Za dużo słów? Słucham? A tak, zgadzam się. Słowa ranią i to bardzo mocno. Można nimi uderzyć znacznie silniej niż pięścią. Zdaje mi się, że coś o tym wiesz. Domyślam się, iż zdanie: „To była tylko zabawa” nie należy do takich, jakie chciałbym usłyszeć, hm? Powiem Ci jedno- ta osoba naprawdę nie była warta zachodu, Twojego poświęcenia i czasu. Niektórzy mają to do siebie, że pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie, a znikają wtedy, gdy ich najbardziej potrzebujesz. To są tylko ludzie. Zwykłe marionetki, którymi ktoś kieruje. Niby mają własne zdanie, osobowości, wolną wolę, a tak naprawdę nie posiadają żadnej z tych rzeczy. Sugerujesz, że ja też taki jestem? Tak, masz rację. Kwestia czasu, gdy każdy się o tym dowie. Prędzej czy później. Zawód i tak będzie.

Pamiętaj, że nic nie trwa wiecznie. Kiedyś przyjdzie upragniony koniec. Nie, mała, nie teraz. Jesteś za młoda, by umierać. Całe życie przed Tobą. Powiedz mi, co Cię boli najbardziej? Zraniona duma? Serce? Nie?

-Świadomość tego, że nigdy już nie będzie tak jak dawniej…

To znaczy, że chcesz żyć iluzją? Wymysłem Twojej wyobraźni? Dlaczego ciągle wracasz pamięcią do tych dni? Dają Ci one coś poza smutkiem?

-Nadzieję.

Naprawdę? Myślałem, że ją całkiem straciłaś. Cieszę się, że Twój stan trochę się poprawia. Czyli mam rozumieć, że ten ktoś jest osobą, o której istnieniu nie możesz bądź nie chcesz zapomnieć? Nie potrafię Ci zakazać wspominać. Ale wiedz, że za każdym razem, gdy to robisz, rozdrapujesz blizny. One nigdy się nie zagoją. Nie możesz uparcie trwać ciągle w tym samym miejscu. Musisz wiedzieć, kiedy trzeba zakończyć pewien etap i iść dalej, nie rozpamiętując przeszłości. Przez takie zachowanie w końcu stracisz całą radość i sens tego, co przed Tobą.

-Już straciłam.

Trzymaj tę kartkę. Ona jest jak Twoje życie. Od Ciebie zależy, co się na niej znajdzie. Narysuj na niej siebie, to, co dzieje się w Twojej głowie, myślach. Wyraź swoje uczucia. Już skończyłaś? Pokaż. Ale przecież tu nic nie ma!

-Bo jestem nikim.

Tym oto sposobem znów jesteśmy w punkcie wyjścia. Ugh, dobrze. Powiedz mi, dlaczego tak uważasz?

-Po prostu.

Naprawdę? Tylko tyle?

-Rzeczą niemożliwą jest, bym stała się kimś.

Nie, moja droga. Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko te, z których za szybko rezygnujesz. Zauważyłem, że nie wierzysz w siebie. Dlatego, że inni na starcie Cię przekreślili?

Nie lubisz kłamców, prawda? Uwierz, ja też nie. Łatwiej jest znieść czyjąś śmierć, odejście niż kłamstwa ukochanej osoby, co? Ale wiesz jakie oszustwa są najgorsze? Te, którymi sama siebie karmisz dzień po dniu.

-Czasami kłamię.

Ach, zapewne wtedy, gdy pytam na przykład o to, czy w życiu Ci się układa i jest dobrze, mam rację?

Twierdzisz, że chciałabyś uciec. Tylko że czasem po prostu trzeba stanąć twarzą w twarz z tym, co się zdarzyło, z ludźmi, którzy Cię zranili, a Ty ich, z wrogami, braćmi. Nie masz nieprzyjaciół? A to ciekawe, bo jednego widzę. Kogo? Ciebie. Sama jesteś swoim wrogiem.




~by Natalia

24 komentarze:

  1. Na początku nic nie kumałam, ale z czasem zaczełam odnajdywać sens. I muszę przyznać, to jest świetne. Gratuluję talentu!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne. ♥
    Daje dużo do rozumowania :D

    OdpowiedzUsuń
  3. genialny ... daje dużo do myślenia... aż się poryczałam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow... Znowu będę myśleć, trochę za dużo :P
    Love xoxo
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest cudowny dał mi dużo do zrozumienia, łzy mi poleciały bo jest odzwierciedleniem mojego życia / Natalia

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne Natalio :D. Gratuluje :p.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnee . ;)
    Daje wiele do myślenia . ;D
    Chcę więcej o Niall'u . ^w^

    OdpowiedzUsuń
  8. Poryczałam się. *_* Kocham cię normalnie, trafiasz w człowieka. Jak ja was uwielbiam...
    tOrii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę ci przyznać..to jest głębokie. BARDZO głębokie. Mam wrażenie, że to co sama piszesz bardzo przeżywasz w swoim własnym życiu.. Potrafisz świetnie poruszyć każdy temat i tak się o nim rozpisać, że...to po prostu trafia do człowieka. Wydaję mi się, że niektórzy pisarze nie potrafią tak dogłębnie wyjaśnić, wytłumaczyć czegoś..a ty..brawo:) Masz naprawdę niesamowity talent i chciałabym przeczytać w przyszłości twoją książkę :) Możesz się zaśmiać, gdy zobaczysz, że piszę do ciebie jak do osoby, która wydaje niedługo swoją książkę, ale mówię ci: taki talent nie trafia się często - nie zmarnuj swojego. Kocham i pozdrawiam
    - Alicja <#

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialne, popłakałam się....

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyno, to co napisałaś, jest po prostu... NIESAMOWITE! Tak jak Ala wyżej pisze, "taki talent nie trafia się często". :)

    również Ala .xx

    OdpowiedzUsuń
  12. jedyne co mogę w tej chwili powiedzieć to WOW!
    dobra robota ;) zapewne treść może się odnosić do wielu osób tu obecnych i odnosi się też do mnie, a jedynym powodem, przez który się nie poryczałam była mama siedząca w tym samym pokoju xP
    uwielbiam te wszystkie imaginy <3 i szczerze mówiąc nie obraziłabym się gdyby było dodawanych więcej tego typu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. TO JEST ABSOLUTNIE GENIALNE i kurcze.. masz talent dziewczyno! Mialam ostatnio taka sytuacje i.. ten imagin otworzyl mi oczy. Dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. *__* TY jesteś niesamowita ! Gratuluję talentu :) <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudo... brak słów... i nawet chyba nie trzeba...

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, to jest genialne! Masz talent.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieję że Ciebie nic takiego nie spotkało. Dziś mam zły dzień, usiadłam przeczytałam i zaczełam ryczeć. Czemu nie wiem. Te słowa tak mnie dobiły (pozytywnie), że łoo. wiesz co nie wiem jak to zrobiłaś, że dostałaśten talent, ja też stałam po niego w kolejce, ale potem się rozmyśliłam i poszłam po apetyt.

    OdpowiedzUsuń
  18. No a tak w ogóle, to daje dużo do myślenia. Może ktoś ma podobne problemy i ucieka do sieci i czyta jakieś stronki i wpadł na to. Wiedz że mogłaś komuś choć troche pomóc. Może ta osoba mieć świadomość co robi. Może być tu osoba, która dzięki Tobie przestanie sięgać po ostrze? Nikt tego nie wie. Ale ja wiem jedno talent masz i nie możesz tego zmarnować. Zastanawiałaś się nad pracą jako psycholog, psychiatra?

    OdpowiedzUsuń
  19. genialne i nie samowite jak ja ci zazdroszcze takiego talentu pisz takich wiecej

    OdpowiedzUsuń
  20. omg to jest cuuuddooowne

    OdpowiedzUsuń
  21. Zbyt skomplikowane dla mnie xD

    OdpowiedzUsuń